Aktualności - archiwum kategorii

Po golu Torresa w 33. minucie Hiszpanie zdobyli drugie w historii mistrzostwo Europy

Hiszpanie po raz trzeci grali w finale Mistrzostw Europy ostatni raz 24 lata temu. Niemcy są w tej dziedzinie bardziej doświadczonym zespołem, bo w finale turnieju na starym kontynencie byli aż sześciokrotnie. Finał Niemcy - Hiszpania wielkim piłkarskim widowiskiem nie był, ale na brak emocji także nie mogliśmy narzekać.
Przed meczem było wiele hałasu o nic, czyli o Ballacka, który rzekomo miał być kontuzjowany, ale zagrał z powodzeniem całe spotkanie i był jednym z wyróżniających się niemieckich piłkarzy w tym meczu. Oprócz kapitana Niemiec kontuzjowany w meczu z Rosją był David Villa, ale on nie zagrał w finale.
Niemcy zaczęli z dużym animuszem i atakowali hiszpańską bramkę. Miroslav Klose starał się jak mógł, ale tego dnia nie mógł za wiele.  Niemiecka obrona, była wysoko postawiona i dobrze broniła dostępu do własnej bramki. Dopiero w 14. minucie Christoph Metzelder strzelał na bramkę Lehmanna.
Hiszpanie powoli się budzili i coraz śmielej atakowali przeciwników. Fernando Torres ładnym strzałem trafił w słupek, a później jeszcze z dystansu strzelał Joan Capdevila. W 31. minucie znów Lehmann uratował swój zespół i obronił strzał Cesca Fabregasa.
W 33. minucie mecz mógłby się zakończyć, bo zobaczyliśmy jedyną bramkę finałowego meczu Mistrzostw Europy. Bramkę zdobytą przez Torresa, który wyprzedził Lahma, oklaskiwała para królewska Zofia i Juan Carlos. Trudno mieć pretensje do Lehmanna, który wyszedł z bramki i rzucił się pod nogi Torresa, ale ten przerzucił piłkę nad nim i strzelił w światło bramki. Zawaliła niemiecka obrona.
W drugiej połowie meczy Hiszpanie od pierwszych minut kontrolowali przebieg spotkanai, sporadycznie atakowali, ale przede wszystkim rozsądnie szanowali piłkę. Niemcy byli coraz bardziej nerwowi, a Michael Ballack dwoił się i troił, aby z jedej strony zagrozić bramce rywali, a z drguje odpierać ich ataki.
Napięcie było widać na twarzach zawodników i  ich poczynaniach na boisku. W 64. minucie Silva i Podolski zetknęli się głowami wyrzucając przy tym kilkanaście słów, z pewnością nie do powtórzenia. Natomiast powtórki wykazały, że Silva uderzył Lukasa Podolskieg, ale sędzia nie pokazał nawet żółtego kartonika po takim zachwianiu.
Hiszpanie nie rezygnowali ze strzelenia drugiej bramki i ciągle próbowali atakować na bramkę rywali, ale nie  udało im sie strzekić gola.
Niemieccy piłkarze z jednej strony bardzo chcieli zdobyć gola, ale z drugiej w tym meczu nic im się nie udawało i wyglądali na bardzo zmęczonych i do końca meczu nie zdołali zdobyć upragnionej bramki.

Niemcy - Hiszpania 0:1 (0:1)

Bramka: Fernando Torres (33)
Żółte kartki: Michael Ballack (Niemcy), Iker Casillas (Hiszpania).

Niemcy: Jens Lehmann - Arne Friedrich, Per Mertesacker, Christoph Metzelder, Philipp Lahm (46. Marcell Jansen) - Bastian Schweinsteiger, Torsten Frings, Michael Ballack, Thomas Hitzlsperger (58. Kevin Kuranyi), Lukas Podolski - Miroslav Klose (79. Mario Gomez).
Hiszpania: Iker Casillas - Sergio Ramos, Carlos Puyol, Carlos Marchena, Joan Capdevila - Marcos Senna, Andres Iniesta, Xavi Hernandez, Cesc Fabregas (63. Xabi Alonso), David Silva (66. Santi Cazorla) - Fernando Torres (78. Daniel Guiza).


Hiszpania jak do tej pory niepokonana… Rosja - Hiszpania 0:3 (0:0)

Po zmianach w regulaminie drużyny, które grały w fazie grupowej drugi raz mogą spotkać się w półfinale i tak też się stało dzisiaj. Hiszpańscy piłkarze zmierzyli się z reprezentacją Rosji i drugi raz znaleźli sposób na świetną w tym turnieju drużynę naszych wschodnich sąsiadów.
Nad stadionem szalała ulewa, ale mecz toczył się w niezłym tempie. W 34. minucie meczu boisko opuścił David Villa, który doznał kontuzji. Jeszcze w pierwszej połowie Rosjanie starali się dorównywać Hiszpanom i rezultat po niezłych 45 minutach był bezbramkowy, ale po przerwie to Hiszpanie kontrolowali grę. Rosjanie opadli z sił, a Hiszpanie byli szybsi i atakowali bramkę przeciwnika.
W 50. minucie Xavi mocnym strzałem pokonał bramkarza. Rosjanie rzucili się do ataków, ale nie było one tak groźne jak w meczu z Holandią. Hiszpanie także atakowali i w 73. minucie Daniel Guiza strzelił drugą bramkę dla Hiszpanów, a rezultat ustalił Silva strzelając z kilku metrów.
Jak do tej pory tylko zespół Hiszpański nie przegrał ani jednego meczu na turnieju, natomiast drugi finalista ME został pokonany w fazie grupowej przez Chorwatów 2:1.

Rosja - Hiszpania 0:3 (0:0)

Bramki: 0:1 Xavi Hernandez (50), 0:2 Daniel Guiza (73), 0:3 David Silva (82).

Żółte kartki: Rosja - Jurij Żirkow, Dinijar Bilaletdinow.

Rosja: Igor Akinfiejew - Aleksander Aniukow, Aleksiej Bieriezucki, Siergiej Ignaszewicz, Jurij Żirkow - Konstantin Zyrianow, Siergiej Siemak, Igor Siemszow (56. Dinijar Bilaletdinow), Iwan Sajenko (57. Dmitrij Syczew) - Andriej Arszawin, Roman Pawluczenko.
Hiszpania: Iker Casillas - Sergio Ramos, Carlos Puyol, Carlos Marchena, Joan Capdevila - Marcos Senna, Andres Iniesta, Xavi Hernandez (69. Xabi Alonso), David Silva - David Villa (34. Cesc Fabregas), Fernando Torres (69. Daniel Guiza).


Niemcy w finale, Turcy do domu… Niemcy - Turcja 3:2 (1:1)

Niemcy - Turcja 3:2 (1:1)

Bramki: 0:1 Ugur Boral (22), 1:1 Bastian Schweinsteiger (26), 2:1 Miroslav Klose (79-głową), 2:2 Semih Senturk (86), 3:2 Philipp Lahm (90).

Żółta kartka: Turcja - Semih Senturk.

Niemcy: Jens Lehmann - Arne Friedrich, Per Mertesacker, Christoph Metzelder, Philipp Lahm - Bastian Schweinsteiger, Simon Rolfes (46. Torsten Frings), Michael Ballack, Thomas Hitzlsperger, Lukas Podolski - Miroslav Klose (90+2. Marcell Jansen).
Turcja: Rustu Recber - Sabri Sarioglu, Mehmet Topal, Gokhan Zan, Hakan Balta - Kazim Kazim (90+2. Tumer Metin), Hamit Altintop, Mehmet Aurelio, Ayhan Akman (81. Mevlut Erdinc), Ugur Boral (84. Gokdeniz Karadeniz) - Semih Senturk.


Już znamy medalistów Euro 2008! Trzecia dogrywka, drugie rzuty karne… Hiszpania - Włochy 4:2

W ostatnim meczu ćwierćfinałowym trzeci raz doszło do dogrywki i drugi raz oglądaliśmy niezbyt ciekawy mecz, później bezbramkową dogrywkę i rzuty karne. Hiszpanie, chociaż dostosowali się go stylu gry Włochów, częściej starali się strzelać na bramkę, ale po 120 minutach gry nie zobaczyliśmy ani jednej bramki. Dopiero po rzutach karnych Hiszpania awansowała do półfinału piłkarskich mistrzostw Europy 2008.

Hiszpania - Włochy 4:2 (0:0)

Bramki - rzuty karne:
Hiszpania: David Villa (+), Santi Cazorla (+), Marcos Senna (+), Daniel Guiza (-), Cesc Fabregas (+)
Włochy: Fabio Grosso (+), Daniele De Rossi (-), Mauro Camoranesi (+), Antonio Di Natale (-)

Żółte kartki: Hiszpania: Andres Iniesta, David Villa, Santi Cazorla. Włochy: Massimo Ambrosini.

Hiszpania: Iker Casillas - Sergio Ramos, Carlos Puyol, Carlos Marchena, Joan Capdevila - Marcos Senna, Andres Iniesta (59. Santi Cazorla), Xavi Hernandez (60. Cesc Fabregas), David Silva - David Villa, Fernando Torres (85. Daniel Guiza).
Włochy: Gianluigi Buffon - Gianluca Zambrotta, Christian Panucci, Giorgio Chiellini, Fabio Grosso - Alberto Aquilani (108. Alessandro Del Piero), Daniele De Rossi, Massimo Ambrosini, Simone Perrotta (58. Mauro Camoranesi) - Antonio Cassano (75. Antonio Di Natale), Luca Toni.


Van Basten kontra Hidink… Holandia - Rosja 1:3

Holandia - Rosja 1:3 (1:1, 0:0)

Bramki: 0:1 Roman Pawluczenko (56), 1:1 Ruud van Nistelrooy (86), 1:2 Dmitrij Torbiński (112), 1:3 Andriej Arszawin (116).
Żółte kartki: Holandia - Khalid Boulahrouz, Robin van Persie, Rafael van der Vaart. Rosja - Denis Kołodin, Jurij Żirkow, Dmitrij Torbiński.


Turcja lubi doliczony czas gry… Chorwacja - Turcja 1:1. Rzuty karne i… 1:3

Chorwaci, chociaż cieszyli się już z ćwierćfinału z Niemcami, których pokonali w fazie grupowej 2:0, ale chyba zapomnieli, że Turcy grają do końca.
Od początku meczu nie było wielkich emocji, obie drużyny grały tak jakby bały się stracić bramkę. Chociaż Chorwaci atakowali Turecka obrona była nie do sforsowania.  Chociaż w bramce Turków, z powodu czerwonej kartki Volkana Demirela, bronił Rustu Recbera - zastępca pierwszego bramkarza - to Chorwaci nie potrafili strzelic bramki. Chociaż w 19 minucie Luka Modric trafił w poprzeczkę, to spotkanie rozgrywane było w miarę spokojnie.
Później w 36. minucie sędzia mógł odgwizdać rzut karny dla Turcji, po fauly na Tuncay Sanliu, ale sędzia postąpił inaczej.
Po zmianie stron Chorwaci atakowali częściej i uzyskali przewagę, ale reprezentanci Chorwacji najwyraźniej byli zbyt ospali tego dnia i nie potrafili zdobyć bramki. Pod koniec drugiej połowy Chorwaci próbowali strzelić bramkę, ale o wyniku meczu musiała zadecydować dogrywka.
Chorwaci po ciężkich atakach w dogrywce nie byli już stroną przeważająca i to Turcy częściej atakowali. Chorwaccy piłkarze jednak nie rezygnowali z próby rozstrzygnięca spotkania w dogrywce i w 119 minucie po strzale Ivana Klasnica Chorwacja była jedną nogą w półfinale, ale Turcy na tym turnieju już nie raz pokazali, że potrafią wybrnąć z opresji obronną ręką. W doliczonym czasie gry dogrywki Semih Sentur popisał się pięknym strzałem, którego nie potrafił obronić Chorwacki bramkarz. Zaraz po tej bramce sędzia odgwizdał koniec dogrywki i o losach spotkania miały zadecydować rzuty karne.
Chorwaci po stracie bramki nie mogli się pozbierać i do rzutów karnych podchodzili załamani i za bardzo chcieli przejść do dalszych rozgrywek. Zaczęło się bardzo źle dla Chorwatów, bo Luka Modric przestrzelił swoją próbę. Później Arda Turan nie dał szans bramkarzowi Chorwatów i Turcja prowadziła jedna bramką. Później Darijo Srna pokonał tureckiego bramkarza i przez chwilę mieliśmy remis, ale Turcy strzelali bezbłędnie i po drugiej kolejce prowadzili 1:2. Później Ivan Rakitic także przestrzelił karnego i nasi grupowi rywale po strzale Hamita Altintopa prowadzili 1:3. Gdyby Mladen Petric wykorzystał swoją jedenastkę zobaczylibyśmy jeszcze zawodnika Tureckiego ustawiającego piłkę na jedenastym metrze, ale bramkarz wyczuł jego intencje i mecz zakończył się w tym momencie.

Chorwacja - Turcja O:O (dogrywka - 1:1,karne - 1:3)

Bramki: 1:0 Ivan Klasnić (119), 1:1 Semih Senturk (120+2).
Żółte kartki: Tuncay Sanli, Arda Turan, Ugur Boral, Emre Asik (Turcja).

Chorwacja: Stipe Pletikosa - Vedran Ćorluka, Robert Kovać, Josip Simunić, Danijel Pranjić - Darijo Srna, Niko Kovać, Luka Modrić, Ivan Rakitić - Niko Kranjćar (65. Mladen Petrić), Ivica Olić (97. Ivan Klasnić).
Turcja: Rustu Recber - Hamit Altintop, Emre Asik, Gokhan Zan, Hakan Balta - Sabri Sarioglu, Tuncay Sanli, Mehmet Topal (76. Semih Senturk), Arda Turan - Kazim Kazim (61. Ugur Boral), Nihat Kahveci (117. Gokdeniz Karadeniz).


Portugalia odpada, Niemcy jak zawsze… Portugalia - Niemcy 2:3

Niemieccy piłkarze zostali pierwszym półfinalistą mistrzostw Europy 2008. Portugalczycy byli zbyt pewni? Na pewno pewny w tym meczu był niemiecki bramkarz - Jens Lehmann.  To był jego najlepszy mecz na tym turnieju, zresztą cała niemiecka drużyna zagrała bardzo dobrze. Gdyby spojrzeć na nasze mecze z tymi drużynami, to Portugalczycy musieli przegrać, bo my z Niemcami przegraliśmy już na turnieju, ale z Portugalią w fazie eliminacji wygraliśmy i zremisowaliśmy, a więc nasi sąsiedzi musieli wygrać.
Na początku meczu sytuacja wyglądała jednak całkiem inaczej, bo przewagę mieli Portugalczycy, którzy starali się zaskoczyć Jensa Lehmana. Jedak to Niemcy w 20. minucie po pięknym rajdzie lewym skrzydle Lukas Podolski dośrodkował w pole karne, a tam znalazł się Schweinsteiger, który świetnie przyłożył nogę i zdobył gola.
Portugalczycy najwyraźniej byli w szoku,a  do tego po kilku minutach Miroslav Klose strzelił swoja pierwszą bramkę na turnieju. Przed końcem pierwszej połowy Nuno Gomes pokonał Lemanna i braka kontaktowa z pewnością dodała skrzydeł Portugalczykom.
Po zmianie stron mecz był wyrównany, ale w 62. minucie z rzutu wolnego Bastian Schweinsteiger dośrodkował w pole karne, a Michael Ballack strzelił trzecią bramkę dla Niemiec. Gdyby to spotkanie sędziował Webb musiałby odgwizdać rzut wolny dla Portugalczyków, bo Ballac wyraźnie popychał Ricardo Carvalho, ale sędzie nie podytkował rzutu wolnego.
Przed końcem drugiej połowy Portugalczycy zdobyli drugą bramkę i starali się strzelić wyrównującą bramkę, ale mecz zakończył się zwycięstwem Niemców.

Portugalia - Niemcy 2:3

Bramki: 0:1 Bastian Schweinsteiger (22), 0:2 Miroslav Klose (26), 1:2 Nuno Gomes (40), 1:3 Michael Ballack (61), 2:3 Helder Postiga (87).

Żółte kartki: Portugalia - Armando G. Petit, Kleper L. Pepe, Helder Postiga. Niemcy - Arne Friedrich, Philipp Lahm.

Portugalia: Ricardo A. Martins - Jose Bosingwa, Kleper L. Pepe, Ricardo Carvalho, Paulo Ferreira - Joao Moutinho (31. Raul Meireles), Armando G. Petit (73. Helder Postiga), Anderson L. Deco - Cristiano Ronaldo, Nuno Gomes (67. Luis Carlos Nani), Simao Sabrosa.
Niemcy: Jens Lehmann - Arne Friedrich, Per Mertesacker, Christoph Metzelder, Philipp Lahm - Bastian Schweinsteiger (83. Clemens Fritz), Simon Rolfes, Michael Ballack, Thomas Hitzlsperger (73. Tim Borowski) - Miroslav Klose (89. Marcell Jansen), Lukas Podolski.


Ostatni mecz fazy grupowej… Rosja - Szwecja 2:0

Zespół Guusa Hiddinka pokonał reprezentację Szwecji 2:0 i w ten sposób awansował do ćwierćfinału ME. Teraz Rosjan czeka trudna przeprawa z niepokonymi jak do tej pory Holendrami.
Od początku meczu Rosjanie atakowali i w 24. minucie Roman Pawluczenko pokonał szwedzkiego bramkarza. Szwedzi nie grali zbyt dobrze i było widać, że to Rosjanie okazji do wyrównania.
Po przerwie Rosjanie znów zaatakowali i strzelili drugą bramkę. Szwedzi starali się odrabiać straty, ale rezultat już się nie zmienił do końca meczu.

Rosja - Szwecja 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Roman Pawluczenko (24), 2:0 Andriej Arszawin (50).

Żółte kartki: Rosja - Siergiej Siemak, Andriej Arszawin, Denis Kołodin. Szwecja - Andreas Isaksson, Johan Elmander.

Rosja: Igor Akinfiejew - Aleksander Aniukow, Denis Kołodin, Siergiej Ignaszewicz, Jurij Żirkow - Siergiej Siemak, Konstantin Zyrianow, Igor Siemszow, Dinijar Bilaletdinow (66. Iwan Sajenko), Andriej Arszawin - Roman Pawluczenko (90. Władimir Bystrow).
Szwecja: Andreas Isaksson - Fredrik Stoor, Olof Mellberg, Petter Hansson, Mikael Nilsson (79. Marcus Allback) - Johan Elmander, Anders Svensson, Daniel Andersson (56. Kim Kallstrom), Fredrik Ljungberg - Zlatan Ibrahimovic, Henrik Larsson.


Mecz o nic, czyli o honor obecnych Mistrzów Europy… Grecja - Hiszpania 1:2

Przed meczem było już wiadomo, że obrońcy tytułu Grecy nie będą się już liczyć w dalszych rozgrywkach, ponieważ przegrali mecze z Rosją i Szwecją. Natomiast Hiszpanie awans do dalszej gry z pierwszego miejsca w grupie mieli już w garści po wcześniejszych wygranych.
Spotkanie obu drużyn nie było zbyt emocjonujące, ale można by je nazwać meczem towarzyskim. Na dwie minuty przed końcem meczu Daniel Guizy strzelił jedyną na tym turnieju bramkę dla reprezentacji Grecji. Należy dodać, że mecz sędziował nasz “ulubiony” sędzia na Euro - Howard Webb.

Grecja - Hiszpania 1:2

Bramki: 1:0 Angelos Charisteas (42), 1:1 Ruben De la Red (61), 1:2 Daniel Guiza (88).
Żółte kartki: Grecja - Georgios Karagounis, Angelos Basinas, Loukas Vintra. Hiszpania - Daniel Guiza, Alvaro Arbeloa.

Grecja: Antonios Nikopolidis - Loukas Vintra, Sotorios Kyrgiakos (63. Paraskevas Antzas), Traianos Dellas, Nikolaos Spyropoulos - Angelos Basinas, Konstantinos Katsouranis, Dimitrios Salpingidis (86. Stylianos Giannakopoulos), Georgios Karagounis (74. Alexandros Tziolis), Ioannis Amanatidis - Angelos Charisteas.
Hiszpania: Jose Reina - Alvaro Arbeloa, Juanito Guttierez, Raul Albiol, Fernando Navarro - Xabi Alonso, Ruben De la Red, Cesc Fabregas, Sergio Garcia, Andres Iniesta (58. Santi Cazorla) - Daniel Guiza.


Holendrzy wygrywają grupę z kompletem punktów… Holandia - Rumunia 2:0

Holandia - Rumunia 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Klaas Jan Huntelaar (54), 2:0 Robin van Persie (87).

Żółta kartka: Rumunia: Cristian Chivu.

Holandia: Maarten Stekelenburg - Khalid Boulahrouz (57. Mario Melchiot), Johnny Heitinga, Wilfred Bouma, Tim de Cler - Orlando Engelaar, Demy de Zeeuw, Ibrahim Afellay, Robin van Persie, Arjen Robben (61. Dirk Kuyt) - Klaas Jan Huntelaar (83. Jan Vennegoor of Hesselink).
Rumunia: Bogdan Lobont - Cosmin Contra, Sorin Ghionea, Gabriel Tamas, Razvan Rat - Banel Nicolita (82. Florentin Petre), Razvan Cocis, Cristian Chivu, Paul Codrea (72. Nicolae Dica), Adrian Mutu - Marius Niculae (59. Daniel Niculae).


Późniejsze wpisy »